Przez lata nasza rodzicielka Borka nie mogła doczekać się wnuków. A jak już przyszły, to lawinowo! W 2018 roku na świat przyszedł Leoś, a rok później Julek i Wojtek. Co ciekawe, w naszej rodzinie rodziły się dotąd prawie same dziewczynki, więc każda z nas (Ela, Natalia i Ania) podczas ciąży była przekonana, że na 100% urodzi dziewczynkę. Imiona też były wybrane tylko dla dziewczynek:  miała być kolejno Jagoda, Łucja i Emilia😉 Jakie zdziwienie każda z nas przeżyła, gdy podczas badań prenatalnych okazywało się, że to będzie chłopiec😉

W ten sposób Borka i DżejLi zostali babcią i dziadkiem trójki słodziaków płci męskiej. Ich pierwszy w życiu Dzień Babci i Dziadka świętowali razem z Leonkiem, który jako pierwszy przyszedł na świat.

Zobaczcie, jaki prezent przygotowaliśmy z 8-miesięcznym niemowlakiem! Rok później świętowaliśmy już w powiększonym składzie z trójką wnuków. Jakie tym razem przygotowaliśmy prezenty z tej okazji? Tego dowiecie się na końcu wpisu! Zainspirujcie się, bo wszystkie poniższe pomysły możecie wykorzystać na inne okazje, w których kreatywność i własnoręcznie zrobione prezenty cieszą najbardziej (np. dzień Mamy, urodziny Babci/Dziadka).

Leon, 2018, 8-mc

W tym wieku ciężko mówić o samodzielnym wykonaniu jakiegoś prezentu, dlatego wymyśliłam, że ciekawym pomysłem byłoby namalowanie obrazu w kolorach pasujących do wystroju zarówno jednych, jak i drugich dziadków. Zależało mi też na tym, by była to praca choć w części wykonana samodzielnie przez Leonka.

Przygotujcie:

– blejtram (podobrazie)

– taśmę klejącą

– samoprzylepne litery, składające się na imię dziecka

– farby (mogą być plakatowe lub specjalne do malowania paluszkami)

1 krok: PODŁOŻE

Przygotujcie dobre podłoże do całej akcji – takie, żeby zarówno wam, jak i dziecku było wygodnie. Pamiętajcie też o tym, że to nie wyścig po jakieś trofeum, tylko dobra zabawa. Ja wybrałam materac do ćwiczeń Leonka, który bardzo łatwo umyć.

2 krok: TAŚMY NA BLEJTRAMIE

Biały blejtram okleiłam taśmą klejącą, tworząc przecinające się linie. Następnie nakleiłam literki LEON w różnych miejscach. Pamiętaj, żeby dobrze docisnąć taśmy i literki – dzięki temu farba nie dostanie się pod spód (tak jak przy malowaniu ścian i naklejaniu taśmy malarskiej😉

 3 krok: WYBÓR KOLORÓW

Teraz wybierz kilka kolorów, które będą pasować do wnętrza osoby obdarowywanej. Na talerzyk/deseczkę plastikową (służącą jako paleta malarska) nałóż pierwszy kolor. Teraz pozwól dziecku rączkami pomalować obraz tam, gdzie chce. To samo zróbcie z kolejnymi barwami.

 4 krok: AKCJA!

Teraz pozwól dziecku rozmazać rączkami farby po całym obrazie. Gdy skończy, odklej folię spożywczą i poczekaj aż farba całkowicie wyschnie. Po tym czasie odklej taśmy i literki. Gotowe!

A dla czyściochów…czysta alternatywa😊

Jeśli obawiasz się połączenia raczkującego dziecka i farby na jego rączkach (choć to dobre sensoryczne ćwiczenie), to polecam ci drugą metodę. Krok pierwszy i drugi wykonujesz tak samo, natomiast w kroku trzecim postępuj tak:

Na podobrazie nałóż kleksy farb w wybranych kolorach – niech będą spore, by na pewno pokryły całą powierzchnię. Następnie naciągnij przezroczystą folię spożywczą stretch. Zabezpiecz z tyłu taśmą, by podczas malowania folia nie przesunęła się.

Krok 4 wykonaj tam samo jak w pierwszym przykładzie.

sensoryczne malowanie
fot.Pinterest

Leon, 2019, 22 m-ce

Leon chodzi już do żłobka, więc w tym roku to panie ze żłobka pomogły w wykonaniu prezentu. Pomysł świetny, dlatego podzielę się nim z Wami.

Pamiętacie masę solną? Prosta w wykonaniu i dla różnych grup wiekowych dzieci. Nawet roczne dzieci będą potrafiły coś z niej ulepić, choć oczywiście przygotujcie się na abstrakcję😉 Starsze dzieci mogą stworzyć bardziej kształtne podarunki. Leoś stworzył żółte prawie-serce dla obu babć, a dla dziadków były niebieskie „planety” (choć każdy widzi w tym coś innego). Fajnym pomysłem pań ze żłobka było to, że do pomalowanej farbkami masy solnej, dzieci włożyły koraliki, cekiny i inne świecidełka (u nas w domu takie elementy nazywamy „dupsami”).

Na sam koniec panie podkleiły wysuszoną masę solną paskami taśmy magnetycznej. W ten sposób powstały bardzo kreatywne magnesy, które obecnie zdobią lodówkę u jednych dziadków, a u drugich metalowy okap😊

kreatywne magnesy na lodówkę wykonane przez 1,5 rocznego Leonka;)

Poniżej przesyłam Wam kilka pomysłów, którymi możecie się również zainspirować tworząc magnetyczne upominki z masy solnej.

Poniżej zobaczycie, co dziadkowie otrzymali od Julka i Wojtka!

W 2020 pierwszy raz obchodziliśmy z Wojtkiem Dzień Babci i Dziadka, więc to musiało być coś ekstra. Nasza rodzina jest dość mocno wkręcona w różnego rodzaju handmade, więc nie wyobrażałam sobie, że dziadkowie od Wojtka dostaną czekoladki 😉 Przeszukałam internet w poszukiwaniu inspiracji i natrafiłam na zestawy do odlewów 3D rączek lub nóżek. Pomyślałam: idziemy w to!

Stopy Wojtka w wieku 8 miesięcy i 20 dni

Takie odlewy robi się dość prosto, choć dzidzia musi współpracować. Najlepiej wybrać porę, kiedy maluch jest najedzony, wyspany i w dobrym humorze.

Co potrzebujemy:

  • 1x zestaw do robienia odlewów 3D (ja kupiłam swój na allegro za około 45 zł – w zestawie były składniki na 4 odlewy czyli 4x masa dublująca, 2x gips, 1x lakier wykończeniowy)
  • 1x pojemnik do wykonania odlewu (koniecznie przymierzcie wcześniej kończynę małoletniego – dłoń lub stopa nie mogą stykać się z pojemnikiem w żadnym miejscu)
  • 1 x zadowolony z siebie bobas
  • 2 x gotowi do akcji dorośli
  • 2x mieszadło
  • 1 x pojemnik w którym rozrobimy gips

Odlewy wykonujemy dokładnie krok po kroku tak, jak mówi instrukcja obsługi, którą dostajemy w zestawie. W zależności od tego, jak ciepłą wodę wlejemy do masy dublującej tak szybko ona zastygnie. Ja wlewałam zimną wodę i Wojtek musiał wytrzymać około 1-2 minut, aż masa zastygła. Przydadzą się wtedy jakieś zabawiacze. Jeśli będziemy wykonywać odlewy w dwie osoby, wtedy wyjdą ładniejsze, ponieważ jedna osoba będzie trzymała i zabawiała malucha, a druga będzie kontrolowała unieruchomienie i odpowiednie zanurzenie kończyny;)

Gdy mamy zrobiony odcisk, przygotowujemy gips i zalewamy. Po ok 5-10 minutach możemy gips wyjąć z formy. Robimy to delikatnie, żeby niczego nie uszkodzić! Gips schnie ok 24 godzin.

My z Wojtkiem robiliśmy jedną kończynę dziennie, żeby go za bardzo nie męczyć, ale jeśli Wasze dzieci są chętne, to możecie odlać wszystkie formy za jednym razem. Przygotujcie sobie wtedy więcej pojemników. Ja użyłam plastikowego pojemnika spożywczego, żeby się stopa zmieściła (spokojnie można go domyć, więc bez obaw), ale mogą to być np. plastikowe kubki po kefirze (jeśli odlewamy dłoń).

Wykończenie zależy już od Was. Jako podstawkę użyłam krążek imitujący plaster drewna (do kupienia w np. KIK) i przykleiłam klejem na gorąco. Dodałam kokardkę, żeby było bardziej odświętnie i voilá!

W tym roku Julek po raz pierwszy miał podarować Babci i Dziadkowi prezent z okazji ich święta. Postanowiliśmy zrobić wspólnie obraz ze zdjęciem:) Jako że w odróżnieniu od moich utalentowanych sióstr ja nie jestem najlepsza w tzw. robótkach ręcznych, więc zdecydowałam się na wersję light, żeby mieć pewność, że finalne dzieło mnie nie rozczaruje 😉

Potrzebujecie:

  • jeden duży karton w dowolnym kolorze (u nas wygrał biały),
  • ramkę (w naszym wypadku 32×32 cm),
  • farby plakatowe
  • miseczki na farbę (u nas były dwa kolory ze względu na ilość kończyn).
  • W centralnym miejscu przykleiliśmy zdjęcie Jula, wykonane przez naszą niezawodną rodzinną fotografkę – Anię.

Karton położyliśmy na stole, ale jeśli Wasze dziecko jest mniej ruchliwe niż bardziej, to możecie spróbować z podłogą.

W miseczkach znalazła się farba w dwóch kolorach, wmieszałam w nią trochę wody.

Następnie nadchodzi najtrudniejsza część, czyli dziecko 😉 Najpierw zamoczyliśmy łapki i odbiliśmy na papierze. Szybko pobiegliśmy je umyć, żeby ograniczyć szkody do niezbędnego minimum. Ze stópkami było trochę łatwiej – proces przebiegał w ten sam sposób. Po zakończeniu odbijania rączek i nóżek przycięłam karton do rozmiaru ramki i po wyschnięciu farby przykleiłam zdjęcie (również kwadratowe).

Efekt nas zaskoczył – spodziewaliśmy się „przedszkolnej” laurki, a wyszło coś, co bez problemu dopasuje się do wystroju wnętrza mieszkania Babci i Dziadka 😉